02-03.08.14 - THULE CUP - KLECZEW
W poprzedni weekend nasi zawodnicy stanęli do rywalizacji w ramach ostatniej edycji Thule Cup. Relacjonuje Tomek Zozuliński: "Ostatni weekend, spędzony na zawodach serii Thule Cup w Kleczewie, mogę zaliczyć do najbardziej pracowitych i udanych od początku sezonu. Sobota to start w eliminatorze miejskim XCE. Wyścig rozpoczynały kwalifikacje - czasówka na jednej rundzie o długości 400m pokonana w 56 sekund dała dobre 4 miejsce w kwalifikacjach.
W ćwierćfinale bezpiecznie przypilnowałem drugie, wystarczające do dalszej kwalifikacji miejsce. Półfinał wspominam jako najcięższy etap całego wyścigu - Rafał Drozdek i Przemysław Filipek ostro naciskali i z trudem udało się obronić drugie miejsce. Do ostatniego sprintu podchodziłem już z dużym bólem nóg, do tego spóźniony start i niestety mimo walki do końca nie udało się wskoczyć na podium. Sobotnie sprinty zakończyłem ostatecznie na 4 miejscu, przegrałem z nie byle kim więc traktuję to jako sukces, rywalom mogę tylko pogratulować. Następnego dnia, po krótkiej regeneracji wystartowałem w XC. Trasa niestety nie odpowiadała moim preferencjom: szybka, łatwa i krótka pętla, bez żadnego konkretnego podjazdu. Wiedziałem że nawet małe straty będą nie do odrobienia - dlatego planowałem od początku trzymać się dwójki faworytów: Michała Górniaka i Oskara Plucińskiego. Niestety start nie poszedł po mojej myśli, wymieniona wcześniej dwójka wyrwała do przodu, a ja utknąłem za pozostałymi rywalami. Przez pierwsze kilka rund próbowałem gonić, potem skupiłem się na pilnowaniu najlepszego w moim zasięgu trzeciego miejsca. Mniej więcej w połowie liczącego 12 rund wyścigu, jechałem już tylko z Szymonem Matuszakiem. Na jednym z niewielkich podjazdów wstałem z siodła i narzuciłem zdecydowane tempo, na górze zobaczyłem że mam już kilka metrów przewagi. Reszta wyścigu to jazda równym tempem i pilnowanie 3 miejsca, na którym ostatecznie zakończyłem ściganie. Gratuluję pozostałym trzem zawodnikom naszego teamu startującym w wyścigu mastersów: Markowi Witkiewiczowi, Hubertowi Kwiatkowskiemu i Michałowi Badowskiemu - wszyscy znaleźli się na podiach w swoich kategoriach, a Marek nie dość że wygrał w swojej kategorii to dołożył jeszcze do tego drugie miejsce open! Następny planowany start to Bike Maraton w Szklarskiej, trzymajcie kciuki za naszą formę." Serdecznie gratulujemy!








Cookies